W krainie Gryfa - Franciszek Szczęsny

W krainie gryfa 2018.jpg

 

– Gdy raz dasz się porwać nurtowi wielkiej historii, nigdy się z niego nie uwolnisz

Pochodzący z Wielkopolski młodzieniec o imieniu Franciszek doskonale zdaje sobie sprawę, jak wielki wpływ na życie człowieka ma historia i polityka. Jego ojciec zginął podczas wyprawy z Napoleonem na Moskwę, a sam Franciszek wiele lat później wziął udział w nieudanym zamachu na wielkiego księcia Konstantego. Młody mężczyzna przeszedł cały szlak bojowy Powstania Listopadowego, dostrzegając wśród ludzi wiele patriotyzmu, ale również nikczemność i nieudolność, które doprowadziły do upadku powstania. Kiedy Franciszek dotrze w końcu do pięknej krainy zwanej Kaszubami, postanowi wraz z pięcioma przyjaciółmi osiąść tam na stałe i założyć prawdziwy dom. Czy kiedy historia upomni się o jego potomków, będą wiedzieli, jak stawić jej czoła?
Wydana po raz pierwszy w 1987 roku epicka powieść „W krainie gryfa” to hołd złożony tym, którzy mieli odwagę walczyć o wolność i sprawiedliwość. To opowiedziana bez oglądania się na poprawność polityczną historia ludzi stających przed najważniejszymi i najbardziej tragicznymi wyborami w ich życiu, od których zależeć będzie dużo więcej niż los ich samych. 

- Dziadku! Dziadku! Polska będzie! – Pod wieczór siódmego lutego tysiąc dziewięćset dwudziestego roku zdyszany wnuk z Kartuz obwieścił Janowi radosną nowinę.
- Odsapnij, zdejm burkę i mów po kolei – rozkazał Brunonowi, synowi Marii Benkowskiej.
- Dzisiaj zaraz po południu Niemcy poszli sobie precz. Dzwoniły przy tym dzwony kościoła ewangelickiego. Zabrali ze sobą, co mogli załadować na wozy. Odjeżdżając, mówili, że wrócą, kiedy ich rząd tak będzie chciał. Ojciec i kuzyn Klemens zapisali się do straży. Z biało-czerwonymi opaskami chodzą po mieście i pilnują, żeby uchodzący nie zabrali czegoś, co do nich nie należy. I żeby czegoś ze złości nie podpalili albo nie zniszczyli. Mówią, że jutro ma przyjechać Wojsko Polskie i będzie dobrze.
- Zapamiętajcie sobie ten dzień, to będzie dzień naszego największego święta, jeżeli będzie tak, jak mówi Bruno – Jan zwrócił się do domowników. – Leonie, trzeba powiedzieć o tym ludziom na Pustkach, niech się ucieszą. I jeszcze jedno, ja chcę tam jutro być.


Franciszek Szczęsny jest autorem powieści „W krainie gryfa”, „Na przekór”, „Gryfowy szaniec”, „Kamienista droga”, „Za mną same zgliszcza” i "Ostatni szaman Pomorza". Trzy z nich wyróżnione zostały w konkursach literackich. Pisał również bajki dla dzieci, także w języku kaszubskim. 

 

Informacje szczegółowe: