Wieczór ze „Spoiną”. Spotkanie z Irminą Kosmalą w Gnieźnie

PK2A9024.JPG

Irmina Kosmala, Dawid Jung, Klubokawiarnia "Plotka" w Gnieźnie, 28.022026. (fot. Igor Frender)

 

Prawo do sensu życia

W 2023 roku miałem przyjemność uczestniczyć w spotkaniu podczas pierwszej edycji festiwalu „Literatura do Poznania”, na którym swoje książki prezentowała Irmina Kosmala. Autorka przedstawiła wówczas zbiór krytycznoliteracki Itinerarium oraz swoją pierwszą powieść Złuda.

Pamiętam tamto spotkanie niemal jak kadr z filmu. Odbywało się w Bibliotece Uniwersyteckiej. Ciepłe światło, skupione twarze słuchaczy i autorka mówiąca nie tylko o własnych książkach, lecz także o literaturze jako takiej. Już wtedy było widać, że Kosmala traktuje słowo nie tylko jako środek literackiej wypowiedzi, lecz przede wszystkim jako przestrzeń wyrażania siebie i swoich emocji. W jej sposobie mówienia o literaturze wyczuwało się przekonanie, że słowo może odsłaniać ludzkie doświadczenie i prowadzić do pytań o sens życia, tak ważnych również w kontekście jej powieści.

Itinerarium brzmiało jak zaproszenie do wspólnej wędrówki po sensach literatury, natomiast Złuda jawiła się jako odważne wejście w opowieść o człowieku pękniętym, który poszukuje własnej drogi. Wychodziłem z tamtego spotkania z poczuciem, że jesteśmy świadkami początku bardzo dojrzałej literackiej drogi.

 

Irmina Kosmala i Dawid Jung, Biblioteka Uniwersytecka, Poznań 28 IX 2023. TT.JPG

Irmina Kosmala, Dawid Jung, Festiwal Literacki w Poznaniu "Literatura do poznania" 2023 (fot. Igor Frender)

 

Minęły trzy lata.

Ostatniego dnia lutego 2026 roku w klubokawiarni „Plotka” w Gnieźnie ponownie zebrało się kilkadziesiąt osób. Spotkanie zorganizowano przy współudziale Biblioteki Publicznej Miasta Gniezna. W powietrzu wyczuwało się delikatne, narastające napięcie i ciekawość. Powód był oczywisty. Irmina Kosmala zakończyła bowiem tryptyk powieściowy poświęcony losom Andrzeja Apejrona, filozofa, poety i wykładowcy akademickiego. Po Złudzie i Krótkiej historii nikczemności ukazała się trzecia część cyklu pod tytułem Spoina.

Tego wieczoru rozmowa koncentrowała się wokół ostatniej części cyklu, powieści Spoina. W tej części bohatera spotykamy w Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Gnieźnie, potocznie zwanym „Dziekanką”. Po ostrym załamaniu nerwowym Apejron trafia pod opiekę doktora Widzego, postaci, która może przywodzić na myśl autentycznego Kazimierza Filipa Widzego.

Umieszczenie akcji w „Dziekance” okazuje się niezwykle trafnym zabiegiem literackim. To miejsce głęboko wpisane w historię Gniezna, a zarazem przestrzeń silnie obecną w lokalnej pamięci. Dzięki temu powieść zostaje mocno zakotwiczona w realnej geografii i historii miasta.

Czytelnik patrzy na świat oczami pacjenta. Jest to rzeczywistość trudna, często niezrozumiała, a jednak boleśnie ludzka. Emocje i uczucia zostają tu odsłonięte bez społecznych masek. Powieść staje się dzięki temu próbą wyprostowania stereotypowego spojrzenia na osoby chorujące psychicznie. Człowiek doświadczający choroby psychicznej nie jest jedynie figurą cierpienia, lecz osobą z własną historią, godnością i prawem do sensu życia. Właśnie ta perspektywa nadaje opowieści szczególną wagę i sprawia, że czytelnik zaczyna patrzeć na bohaterów nie przez pryzmat diagnozy, lecz przez ich ludzkie doświadczenie.

Szczególnie ważny okazuje się kontekst historyczny. Kosmala sięga do tragicznej historii gnieźnieńskiego szpitala psychiatrycznego z czasów drugiej wojny światowej. W okolicznych lasach do dziś odnajdywane są tak zwane „doły śmierci”, miejsca pochówku ponad trzech i pół tysiąca osób uznanych przez nazistów za „życia niewarte życia”. Były one ofiarami zbrodniczej akcji T4.

Fikcja literacka zostaje więc mocno zakotwiczona w historii, aby oddać głos tym, którzy zostali skazani na zapomnienie. Wśród współczesnych pacjentów pojawiają się postacie noszące symboliczne imiona Hioba, Diogenesa, Gandalfa, Heraklesa, Chopina czy Prometeusza. Imiona te są nieformalne, lecz znaczące. Za każdym z nich stoi człowiek, którego społeczeństwo, a czasem nawet psychiatria, próbowały sprowadzić jedynie do diagnozy.

 

Spoina próbuje zrzucić ciężar tych uprzedzeń, pokazując, że prawdziwym lekarstwem bywa drugi człowiek. Doktor Widze, początkowo zdystansowany wobec pacjentów, z czasem przechodzi własną przemianę. Uczy się empatii, słuchania i obecności.

 

Jak zauważa w posłowiu do powieści Dawid Jung, czytelnik trafia w tej historii do gnieźnieńskiego „jądra ciemności”. „Dziekanka” staje się przestrzenią, w której filozoficzna refleksja splata się z dramatem ludzkich losów.

Kosmala prowadzi narrację wielotorowo, splatając różne perspektywy i światy. Dzięki temu powieść zyskuje dramaturgiczną głębię, a historia zagłady pacjentów psychiatrycznych zostaje ukazana w sposób sugestywny i przejmujący. Historia nie jest tu jedynie tłem. Staje się przestrzenią moralnego doświadczenia.

Samo spotkanie prowadził Dawid Jung, jak zwykle z dużą swobodą i erudycją. Dzięki temu publiczność mogła wysłuchać dłuższej wypowiedzi autorki. Kosmala mówiła o swoich książkach z niezwykłą elokwencją, odsłaniając filozoficzne i literackie inspiracje swojego pisarstwa.

Dla osób zajmujących się pisaniem takie spotkanie było szczególnie cenne. Autorka opowiadała o budowaniu postaci, konstrukcji narracji i o tym, w jaki sposób idee filozoficzne przenikają do świata literackiej opowieści.

Podczas jednego z momentów wieczoru Kosmala czytała fragmenty powieści. Wtedy sala zamilkła. Szczególnie poruszający był opis gazowania osób z niepełnosprawnościami. Scena została napisana z wielką sugestywnością i powściągliwą siłą.

Jednocześnie, mimo ciężaru poruszanych tematów, nad spotkaniem unosił się subtelny, wysublimowany humor. Był on potrzebny, aby móc unieść dramat opowiadanej historii.

Spoina nie jest powieścią łatwą. To książka wymagająca, lecz niezwykle ważna. Posługuje się językiem precyzyjnym i literacko dojrzałym, a zarazem pozostawia czytelnika z pytaniami, które nie pozwalają o niej szybko zapomnieć.

Można wręcz powiedzieć, że to jedna z tych powieści, których nie tylko się czyta, lecz także głęboko przeżywa.

 

Po zakończeniu spotkania Irmina Kosmala przez długi czas podpisywała książki. Wokół autorki gromadzili się czytelnicy, którzy chcieli jeszcze porozmawiać o powieści, o bohaterach i o historii, która stała się jej tłem.

Ja sam wyszedłem z tego lutowego wieczoru z przekonaniem, że tryptyk Kosmali nie jest jedynie historią Apejrona. To opowieść o kruchości i sile człowieka, o pęknięciu i próbie ponownego scalania świata, o pamięci i zapomnieniu.

Jest w tej opowieści także coś jeszcze, coś dla mnie bardzo ważnego. Mam nadzieję, że wreszcie przestaniemy słyszeć określenie „człowiek niepełnosprawny”, a zaczniemy mówić „człowiek z niepełnosprawnością”. Ta zmiana nie jest jedynie kwestią języka. To przede wszystkim zmiana sposobu myślenia. Człowiek nie jest przecież swoją chorobą ani swoim ograniczeniem. Jest przede wszystkim osobą z własną historią, godnością i prawem do sensu życia.

Piszę o tym także dlatego, że znam takich ludzi. Często z nimi przebywam, rozmawiam i obserwuję ich codzienność. Wiem, jak wiele jest w nich siły, wrażliwości i zwyczajnego ludzkiego pragnienia bycia zauważonym oraz traktowanym poważnie. Dlatego tak ważne jest, aby literatura, a wraz z nią także język, którym się posługujemy, potrafiły oddać im należne miejsce i godność.

Wczoraj dotarło do mnie, że takich literackich wieczorów chciałoby się przeżywać znacznie więcej. Pisząc te słowa, naprawdę jestem wzruszony i wciąż pozostaję pod ogromnym wrażeniem tego spotkania. Był to wieczór pełen refleksji, uważności i prawdziwej rozmowy o literaturze oraz o człowieku. Takie spotkania przypominają, że literatura wciąż ma siłę poruszać, skłaniać do myślenia i budzić emocje. Dlatego z całego serca należą się brawa dla Irminy Kosmali.

Warto nadmienić, że w spotkaniu uczestniczyli m.in.: dyrektor MOKu – Dariusz Pilak, dyrektor BPMG – Piotr Wiśniewski, dyrektor Katolickiej Szkoły Podstawowej „Rodzice- Dzieciom” Jacek Maćkowiak z małżonką, mecenas i prezes Wielkopolskiej Izby Gospodarczej Karol Sikorski z małżonką, dr Jarosław Bogacz, radny miasta Jarosław Mixer Mikołajczyk z małżonką, aktor Andrzej Malicki, kulturoznawczyni Agnieszka Ziebarth, sołtys Dalek Agnieszka Dudek.

 

                                                                    Igor Frender

 

 

PK2A9096.JPG

PK2A9050.JPG
Andrzej Malicki, aktor 

PK2A9092.JPG
Oskar Łukarski, Igor Frender, Dawid Jung

PK2A9137.JPG

Laura Leszczyńska, Irmina Kosmala 

PK2A9148.JPG

PK2A9055.JPG
(od lewej:) Państwo Jacek i Agnieszka Maćkowiak, Agnieszka Ziebarth

PK2A9126.JPG

PK2A9034.JPG