Kuźnia Literacka
Logo

Zejście do metra. Madryt (2024) © T. Tomsia

 

„Nie odwracaj się. Pozostań z uniesionym ramieniem / platana. Niech cienie przygarnięte na chwilę, wychylone ku przeciwległym miastom, / stoją tak zatrzymane, w prochu, gdy patrzysz. W podróży znów jesteś wolny, nieosiągalny. / Co nie jest mną, jest z tobą. Wypełnia ciszę, / otwiera światło, w które wchodzisz, aby uchwycić – / zatrzymać w obiektywie sekundę, dzień?” (Nie odwracaj się).*

Patrzę znów w jasne oczy dnia z balkonu wysuniętego w przestrzeń miasta – myślę o zatrzymaniu się w drodze pomiędzy podłogą pokoju a powałą nieboskłonu, o tym, czego nie sposób było wznieść wyżej. Tak właśnie odczuwam tę chwilę w Madrycie w kwietniowy poranek – wyjętą z miejsca, z czasu nieodkrytego, z objęć rozpoczętych i niedopełnionych spraw. Myślę o sprawach uczuć, o minionym – ile trzeba było utracić, aby ochronić miejsce, którego strażniczką los mnie uczynił. Ile przebyłam ucieczek, rozstań, za późnych powrotów, nieporozumień z sobą.

Jeśli teraz spoglądam poza dzień przeżyty, to tylko po to, aby nie zaburzyć perspektywy, gdyż w drodze zawsze zmieniają się krajobrazy, a ludzie odchodzą, nie wypowiadając ostatniego, najważniejszego słowa.

Żeby pozostać sobą, wiele trzeba uronić z tego, co świat ofiarował – nie dać się skusić, podporządkować, pominąć, zbyć (prze)milczeniem. Słowo prawdy zawsze wymaga odwagi i otwarcia się na utratę.

- - -

Przez długie lata odziewałam się w cudze ubrania, bo wydawały mi się lepsze niż własne – pragnęłam być akceptowana, podobna do innych w gestach i kolorach. Na (nie)szczęście nie mam dziś już nic obcego przy sobie, jedynie to, co w harmonii dialogu przyswojone – naga szara skóra jest gotowa do podróży.

Przypomina się tamta rozmowa przed laty – w oczekiwaniu na nocny pociąg – siedzieliśmy na peronie w Stuttgarcie – blisko, bez słów – blade róże cicho kładły głowę na torach. I tamta kartka przysłana z podróży – utajone piękno w dzienniku wędrówki, pragnienie poznania wszystkich tajemnic świata w drodze, poza sobą – pisana niewidzialnym tuszem pod linią pozdrowień.

- - -

Wielu z nas ma rodowód trudny do odsłonięcia, domagający zatrzymania się w podróży, zbadania korzeni. Nikt nie jest osobny, każdy z nas wyrasta z powiązań środowiskowych, społecznych, ekonomicznych i politycznych. Tradycja woła o pamięć, nieopisane siedlisko dogoni nas w drodze prędzej czy później, nie wystarczą słane z podróży kartki z włoskimi pejzażami, widok wieży Hölderlina w Tübingen czy bukiet róż podarowany na pożegnanie przelotnych odwiedzin w Paryżu czy Stuttgarcie. Zdarza się, że ktoś przedstawi się nam jako człowiek oczytany, nieomal mędrzec, lecz z czasem okazuje się, że daleka przed nim droga ku dojrzałości czy głębokiej refleksji o codzienności i trudno się porozumieć, odczytać intencje działań czy poznać źródło reakcji na niewygodne pytania.  Czasem mija sporo lat, zanim sobie uświadomimy, w jakim znaleźliśmy się miejscu, kto i ku czemu nas prowadził. Nieustannie potrzebna jest szczera wymiana zdań o tym, co zdarzyło się przez dekady podczas współpracy, jakie skutki pojawiły się dla naszej egzystencji, relacji, obecności w kulturze, poczucia tożsamości i rozwoju dialogu, a także – jaką to przyniosło puentę:

„Jak przeciążone sieci rwą się wątki rozmowy, / a słowa wymykają się z umownych znaczeń – // nie wystarczy powtarzać, przypominać ich symboliczną urodę, / trzeba je od nowa pisać na piasku, patykiem co dnia – // litera po literze” (Genezaret – na piasku zapisane).**

- - -

*Cytaty pochodzą z tomiku Przed pamięcią, z przedmową Marka Wittbrota: W cieniu przelotnego trwania (Ars nova, Poznań 2000); **W jasności otwartego zdania, z posłowiem Eugeniusza Tomana (Fundacja SUSEIA, Kraków 2026).

 

Teresa Tomsia poetka, eseistka, animatorka kultury, autorka prozy dokumentalizowanej. Wydała tomiki wierszy, m.in. Gdyby to było proste (2015), W znikającym ogrodzie (2023), Chłodne strugi (2025), W jasności otwartego zdania (2026) oraz szkice literackie Niedosyt poznawania (2018). Publikowała m.in. na łamach „Tygla Kultury”, „Toposu”,  „Frazy”, „Twórczości”, w pismach internetowych „Recogito”, „Latarnia Morska”, „Księga Przyjaciół”, „Kuźnia Literacka”. Mieszka w Poznaniu.