Słowa namysłu niosą w sobie światło i mogą rozjaśniać sprawy trudne, zawiłe, wydobywać je z niepojętej ciemności – jeśli tajemny sens, który nam przekazują, nie zostanie zagłuszony przez uporczywą próbę rozumienia wszystkiego jedynie po swojemu.
Teresa Tomsia

W Parku Oliwskim © Irena Knapik-Machnowska
Strumień czasu
Podczas letniej podróży przysiadłam niegdyś na kamiennej
ławie i wpatrywałam się w błyszczącą taflę wody – nurt rzeczny
wartko przepływał pod mostem i nieustannie uchodził w dal.
Zmęczone wędrówką stopy spoczęły na długą chwilę,
a wtedy chłód idący od ziemi ogarnął nogi aż po kolana
i studził splecione na nich dłonie – wokół mgły wieczorne
zaczęły opadać na krzewy w alejach, z wolna ruszały
nad kwietne ogrody, ścieżki, łąki z pamięci przywołane.
Zanurzona w strumień czasu ujrzałam wszystkie naraz
dawne poletka, rabaty, podwórka, usłyszałam rozpoczęte rozmowy –
tam, gdzie miejsce opuszczone już pociemniało –
rozbrzmiewały coraz głośniej, rozrastały się w słońcu rozjaśnione.
Błądziłam pośród drzew i bujnych traw, szukałam śladów,
nawoływałam po imieniu krążące blisko cienie – lecz znikąd
nie nadchodziły znaki ani listy pocieszenia.

Plaża w Stegnie © Eugeniusz Toman
Z dnia powszedniego
Z nocy ciemnej nie powraca się nigdy z pustymi rękami.
Jako dar niosę w sobie ukojenie, jakie wybrzmiało milczeniem w godzinach przemyśleń o tym, co rozproszyło się i niezauważalnie przepadło, nie wiadomo dlaczego. Pielęgnuję rzewną nutę na dni szare, pokorne, by dały się ukołysać w tonie ładu i wybaczenia, bo nie każdy prosty gest czy znak, jakim pragnę porozumiewać się z drugim człowiekiem, wart jest wysłowienia czy zapamiętania, a jednak niezbędny do poczucia istnienia: re/cogito.
Kiedy rzucam słowa nieuważnie, niewiele z nich pozostaje na trwałe. Każda rozmowa jest przecież niepowtarzalna, a w intencjach – sekretna. Należy odczytywać ją w kontekstach, badać głębiej niż ogólne wiadomości dnia. Trzeba długo wsłuchiwać się w pytania i rozważać je przed udzieleniem odpowiedzi, co w dobie pośpiechu nie jest łatwe ani oczywiste.
Słowa namysłu niosą w sobie światło i mogą rozjaśniać sprawy trudne, zawiłe, wydobywać je z niepojętej ciemności – jeśli tajemny sens, który nam przekazują, nie zostanie zagłuszony przez uporczywą próbę rozumienia wszystkiego jedynie po swojemu.
-------------------------------------------------
Teresa Tomsia – poetka, eseistka, animatorka kultury.
