Kuźnia Literacka
Logo

W tej chwili, gdy przysiada na ławie w rogu biesiadnego stołu

i bierze pióro do ręki, by podpisać monografię Solidarnej Wspólnoty,

w tej chwili, gdy pochylony nad książką zamyśla się, co zapisane,

a co należy przywołać: miłość, wdzięczność, poczucie miary –

wie, że jego godziny zostały policzone. Cień krąży

w przejściu z widokiem na ściernisko.

 

Dopiero połowa września, a już chłodny wiatr zmaga się z chmurami,

targa połą marynarki. Śmiejemy się, rozgadani, śpiewamy

z kapelą piosenki powstańcze.

 

W ostatniej chwili obejmuje spojrzeniem Ludwikę w płaszczu koloru jesieni,

dzieci przyjaciół biegnące ku bryczce, konie prowadzone ze stajni,

Joannę częstującą gości – i podnosi rękę na pożegnanie.

Łagodnym uśmiechem błogosławi nas wszystkich.

 


35-lecie SW. Stajnia „Rotmistrz” w Bolesławcu, 15 września 2018 roku; 
Ludwika Ogorzelec – autorka rzeźb i instalacji „krystalizacja przestrzeni”;
Joanna – żona Macieja Frankiewicza, opozycjonisty z poznańskiej Solidarności Walczącej.

 

Wytrwale, bez euforii

 

                              cmentarze rosną maleje liczba obrońców
                              ale obrona trwa i będzie trwała do końca (…)

                              i tylko sny nasze nie zostały upokorzone

                                      Zbigniew Herbert, Raport z oblężonego miasta

 


40-lecie Solidarności Walczącej. Poznań 16-18 VI 2023 © SW

 

 

Podchodzili po odznaczenia w skupieniu – jakby odbierali kolejną paczkę z bibułą

i znów zamierzali wyjść na ulicę. Czujność. Uwaga. Orientacja w terenie –

tego się nauczyli i to w nich pozostało na zawsze.

 

Pracowali przez lata wytrwale, bez euforii, z wiarą, że konieczne jest głoszenie prawdy.

Teraz też mogli zwołać wiec, krzyczeć głośniej niż inni, lecz oni stanęli

przed tablicą pamięci Macieja Frankiewicza, który był ich przewodnikiem –

wieniec biało-czerwony złożyli w milczeniu niczym rotę przysięgi,

jaką tylko on w tym dniu był godzien usłyszeć.

 

W holu przy kawie witali się serdecznie, ale dyskretnie – skromni bohaterowie czasu

zniewolenia nie znali dawniej swych imion, a teraz patrzą w jasne twarze tych, których

życie niegdyś chronili. Echo wznosi ich godność wysoko ponad salę wojewódzkiego urzędu.

Czerwone róże toczą się jak medale ścieżką cmentarną na groby niezapomnianych

przyjaciół, którzy nie doczekali tej chwili.

 

--------------------------------------------------------------------

Teresa Tomsia poetka, eseistka, animatorka kultury, autorka prozy dokumentalizowanej. Wydała tomiki wierszy, m.in. Gdyby to było proste (2015), W znikającym ogrodzie (2023), Chłodne strugi (2025), W jasności otwartego zdania (2026) oraz szkice literackie Niedosyt poznawania (2018). Publikowała m.in. na łamach „Tygla Kultury”, „Toposu”,  „Frazy”, „Twórczości”, w pismach internetowych „Recogito”, „Latarnia Morska”, „Księga Przyjaciół”, „Kuźnia Literacka”. Mieszka w Poznaniu.