
Przylgnąć
schowaj mnie – o Panie –
jak suchy liść między
karty Twojej Księgi
Jerzy Ł. Kaczmarek
Przeszedł na drugą stronę i przebywa tam,
nie śląc haiku. Zabrał słowa, które mogłyby
coś więcej objaśnić, wytłumaczyć go
z nagłej i ostatecznej nieobecności.
Ktoś tu jeszcze żyje, uprawia glebę.
Kobieta przywiera do mężczyzny
ściśle, od wewnątrz, mocno
jak żywica w żyłach drzewa.
Zabłysły ognie listopada,
jesienny poranek wabi zmysły,
a już po chwili zrzuca z gałęzi
zeschłe liście – szeleszczą
na chodnikach, zanim znajdą
schowek pod powierzchnią
wilgotnej ziemi.
Przylgnąć, dać się wchłonąć
głębi, która przyciąga
i zagarnia.
Poznań, 2 listopada 2021 r.
Na cmentarnej ławce
Ważne są pierwsze olśnienia, łzy,
sukces i upadek. Ważne jest szczęście,
ale też gorzka wiedza o tym, jak trudno
i jak często trzeba z niego rezygnować.
Marek Wittbrot
Od kiedy zatrzaśnięto drzwi
tamtego domu, szukał jej wszędzie,
stukał piąstkami w nieheblowane
drewno, szarpał metalową klamkę,
błagał, aby się otwarły, błądził
ścieżkami ogrodu, zaglądał
do psiej budy.
Dorośli milczeli – oddaleni, osobni,
jakby nie wiedzieli lub nie umieli
objaśnić, co się właściwie stało,
że tak nagle zniknęła jak liść
podmuchem porwany
w nieznane.
Wiele razy lotna wyobraźnia
zabierała go pod tamten próg,
gdzie babcia czekała co dnia
i mógł w jej ramionach znaleźć
ukojenie. Z kuchni dobiegał
kaszel i skwierczenie placków,
z podwórza głośne szczekanie,
co oznaczało, że prawdziwe
życie tutaj się zaczyna.
Siedzi teraz jak dawniej u jej stóp
na cmentarnej ławce – słońce
mocno rozgrzewa kamienie,
obrazy pamięci wirują w gorącym
powietrzu – założył nogę na
nogę, jak ma w zwyczaju
podczas rozmyślania.
Donikąd już się nie śpieszy –
w każdym z miast świata, gdzie
przemierzał niepoznane zaułki,
groby czekają cierpliwie,
by znów przy nich przystanął,
poczuł współistnienie.
Przeciw niejasności nieistnienia
Cmentarze odwiedzam tylko w dni słoneczne –
mam wtedy z sobą jasność istnienia przeciw
niejasności nieistnienia. Gwar światła
przeciw milczeniu ciemności.
W południe łatwiej mi pojąć konieczną
kolejność rzeczy. Obecność ponad
nieobecnością.
Wtapiam się w pejzaż przemijania
wiedząc, że mam dokąd pójść.
Teresa Tomsia – poetka, eseistka, animatorka kultury.
