Pozwól, że Ci opowiem... - Jorge Bucay

Autorka recenzji: Irmina Kosmala
Pozwól, że Ci opowiem...
* * *
Szedł zamyślony ulicą i nagle ją zobaczył — była to wspaniała złota piramida.
Słońce pokryło ją w całej pełni, a promienie ocierające się o powierzchnię odbijały się w postaci wielokolorowych refleksów, sprawiając wrażenie, że to jakiś galaktyczny obiekt z filmu Stevena Spielberga.
Przyglądał się jej niczym zahipnotyzowany.
„Kto jest jej właścicielem?”, pomyślał.
Rozejrzał się dookoła, ale nikogo w pobliżu nie zauważył.
W końcu podszedł i dotknął ją. Była letnia.
Dotykając powierzchni palcami, odniósł wrażenie, że jej delikatność stanowiła doskonały dotykowy odpowiednik jej blasku i piękna.
„Chcę ją dla siebie”, pomyślał.
Wziął więc ją ostrożnie w swoje ręce i udał się w kierunku obrzeży miasta.
Zafascynowany wszedł do lasu, kierując się ku polanie.
Ostrożnie ułożył ją na trawie, usiadł i kontemplował ją w popołudniowym słońcu.
„Pierwszy raz mam coś cennego dla siebie. Coś, co jest moje. Tylko moje!”, pomyśleli oboje jednocześnie.
— Kiedy coś posiadamy i uzależniając się od tego, zniewalamy samych siebie, to kto ma kogo, Demi?
Kto ma kogo?
(Bajka pt.: "Posiadanie")
Książka Jorge Bucaya „Pozwól, że Ci opowiem… Bajki, które nauczyły mnie, jak żyć” to zbiór pięćdziesięciu krótkich opowieści, które – choć mają formę bajek – w rzeczywistości pełnią funkcję terapeutycznych przypowieści. Autor, argentyński psychoterapeuta, sięga po narrację symboliczną, by mówić o sprawach najtrudniejszych: tożsamości, wolności, zależności, lęku, miłości i posiadaniu.
Już wstęp ustawia czytelnika w szczególnej relacji z tekstem. Bucay wyznaje, że książka narodziła się bez planu, „bezwiednie”, jako seria listów do wyimaginowanej Claudii. Ta spontaniczność nie jest jednak przypadkowa — autor sugeruje, że to właśnie niekontrolowany proces, podobny do tego, który zachodzi w terapii, prowadzi do prawdziwej zmiany. Czytelnik zostaje zaproszony nie do biernej lektury, lecz do osobistego dialogu z tekstem.
Jednym z przykładów tej metody jest zacytowana wyżej bajka „Posiadanie”, opowieść o mężczyźnie, który znajduje złotą piramidę. Początkowy zachwyt nad pięknem i niezwykłością przedmiotu stopniowo przeradza się w pragnienie posiadania. Moment, w którym bohater mówi: „Chcę ją dla siebie”, staje się punktem zwrotnym — od kontemplacji do zawłaszczenia. Symboliczna puenta, gdy oboje myślą jednocześnie: „To moje. Tylko moje!”, odsłania paradoks posiadania: to, co wydaje się własnością, zaczyna posiadać właściciela.
Bucay nie moralizuje. Nie mówi wprost, co jest dobre, a co złe. Zamiast tego stawia pytanie, które wybrzmiewa również w zakończeniu rozdziału: „Kto ma kogo?” To pytanie rezonuje daleko poza tekstem bajki, dotykając relacji międzyludzkich, przywiązania do rzeczy, idei, a nawet do własnych przekonań. Autor pokazuje, że uzależnienie się od tego, co „nasze”, może prowadzić do utraty wolności, często nieuświadomionej.
Cała książka utrzymana jest w podobnym tonie: prostota formy kontrastuje z głębią sensów. Bajki są krótkie, napisane klarownym językiem, ale ich interpretacja pozostaje otwarta. Dzięki temu czytelnik może wracać do tych samych opowieści na różnych etapach życia i za każdym razem odnajdywać w nich nowe znaczenia.
„Pozwól, że Ci opowiem…” to nie jest klasyczna książka terapeutyczna ani zbiór bajek w tradycyjnym sensie. To raczej literackie narzędzie do autorefleksji — zaproszenie do zatrzymania się i zadania sobie pytań, na które nie zawsze chcemy znać odpowiedź. Bucay przypomina, że czasem opowieść potrafi powiedzieć więcej niż bezpośrednia rada, a zmiana zaczyna się wtedy, gdy przestajemy być pewni, że „posiadamy” prawdę o sobie i świecie.
-----------------------------------------------------------------
Jorge Bucay, Pozwól, że Ci opowiem… Bajki, które nauczyły mnie, jak żyć, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2021.
