Wszystko co ujrzałem nie pozwala milczeć
Mariusz Olbromski, Róża i kamień
Długo nie byłam w stanie usłyszeć wołania Wołynia.
Podróż na Kresy wzięłam za koniec, a nie początek pieśni,
nie zaczyn tego, co tętni w mych źródłach – dym, młyn
spopielony, opuszczone pola i pasieki, dwór zapadający się
w niepamięć babci, niebyt powietrza, które pozostało
w płucach uciekających przed ukrzyżowaniem –
w nocnych łkaniach matki.
Próbuję o tym pisać, chociażby boleśnie, aby pojąć
dzieje i pragnąc zrozumieć. Żeby moi przodkowie
przyjęli mnie, godną, w te same urny z ziemią, którą
przed półwiekiem zmuszeni byli porzucić – jak mój
młody ojciec: dziedzic wydziedziczonych, cichy
kolekcjoner map, idei, mitów i nadziei.
Na krzemienieckim bruku w Dialogu Dwóch Kultur
wśród historyków sztuki, bardów, profesorów,
zjawił się pies przybłęda, szara ukraińska bieda –
przystanął, jakby nasłuchiwał, bacznie nam się
przyglądał – liznąwszy wierzch moje dłoni
zniknął za płotem ogrodu z przeszłości.
I my też oswajamy zagubione miejsca,
które nas przygarniają w dworku Słowackiego –
wiodą w przestrzeń poza granie wieków
i naszą tu teraz niepewną obecność.
Krzemieniec, 4 września 2013 roku
Kapliczka w dalekim polu
Stara nadpalona rzeźba Jana Nepomucena klęczącego
ochrania męczeństwo wsi, która tu niegdyś była.
Świadek dziejów – strzeże tajemnicy danego słowa,
godności świętej wiary i prawdy tutejszych miejsc.
W ciszy samotnej kapliczki ocalałej w dalekim polu,
na rozstaju nieistniejących dróg, pochylony święty
wsłuchuje się w pieśni przybyłych, by pojąć
wołanie z ciemności Wołynia.
Czuwa nad cieniami ludzi, którzy nie mają adresu –
przeorani ziemią, obróceni w pył, bezgłośnie
wołający swoje imiona. Czeka na nas,
aż wspólnie uklękniemy w godzinę pamięci
na znak serc skruszonych i pojednanych.*
*Kapliczka z XVII wieku po byłej wsi Satijów, stojąca wśród wołyńskich pól, została poświęcona 7 września 2013 roku podczas nabożeństwa ekumenicznego w obecności pisarzy i badaczy historii literatury z Polski oraz Ukrainy na zakończenie sesji naukowo-artystycznej Dialog Dwóch Kultur organizowanej od dekady w Krzemieńcu.
Wiersze [w:] T. Tomsia, Gdyby to było proste, Biblioteka „Toposu” T. 109, Sopot 2015.
-------------------------------------------------------------
Teresa Tomsia – poetka, eseistka, animatorka kultury, autorka prozy dokumentalizowanej Dom utracony, dom ocalony (2009). Wydała tomiki wierszy, m.in. Gdyby to było proste (2015), W znikającym ogrodzie (2023), Chłodne strugi (2025), W jasności otwartego zdania (2026) oraz szkice literackie Niedosyt poznawania (2018). Publikowała m.in. na łamach „Tygla Kultury”, „Toposu”, „Frazy”, „Twórczości”, w pismach internetowych „Recogito”, „Latarnia Morska”, „Księga Przyjaciół”, „Kuźnia Literacka”. Jej wiersze tłumaczono na j. niemiecki, francuski, angielski, ukraiński. Wielokrotnie nagradzana za realizację projektów kulturotwórczych, ostatnio Statuetką Hefajstos od redakcji „Kuźni Literackiej” i „Zeszytów Poetyckich” (2025) i Nagrodą Literacką Czterech Kolumn od Kapituły z Wrocławia (2026). Mieszka w Poznaniu.
