Jak rodzi się bajka? Spotkanie autorskie z Dagmarą Kacperowską (Gniezno, 25.04.2026)

Od lewej: Irmina Kosmala, Dagmara Kacperowska i... Franek :-) (Klubokawiarnia "Plotka", 25.04.2026)
Niektóre spotkania autorskie przypominają oficjalne rozmowy o literaturze. Inne z kolei stają się opowieścią samą w sobie. Tak właśnie było 25 kwietnia w klubokawiarni „Plotka” przy Miejskim Ośrodku Kultury w Gnieźnie, gdzie miałam przyjemność poprowadzić kameralne, ale niezwykle ciepłe i inspirujące spotkanie z Dagmarą Kacperowską – poetką, dramatopisarką i autorką baśniowej książki dla dzieci Franek z Owczej Góry.
Choć tego dnia Gniezno żyło obchodami święta Świętego Wojciecha, paradoksalnie stworzyło to przestrzeń do rozmowy bardziej intymnej.
Podczas spotkania chciałam pokazać Dagmarę Kacperowską w wielu odsłonach: jako poetkę, której tom Blizny omawialiśmy wcześniej na stronach Kuźni Literackiej, jako dramaturżkę Lockatora, tekstu przełożonego na formę słuchowiska, w którym głosu użyczył między innymi Robert Gonera, ale także empatyczną i utalentowaną kobietę, która z potrzeby serca napisała bajkę.
Zapytałam ją więc, jak po poezji i dramacie zasiada się do pisania książki dla dzieci. Odpowiedź była najpiękniejsza z możliwych – Franek z Owczej Góry powstał dla jej wnuka Frania, który przyszedł na świat zaledwie dwa miesiące temu. I być może właśnie dlatego ta opowieść jest tak czuła, tak wzruszająca i tak pełna światła. Emanuje z niej nie tylko literacka wyobraźnia, ale także prawdziwa miłość.
Rozmawiałyśmy o języku tej książki - poetyckim, metaforycznym, a zarazem bliskim dziecięcej wrażliwości. O ilustracjach Doroty Zielińskiej-Pytlowany, które nie tylko zdobią książkę, ale dopowiadają to, czego nie sposób wyrazić słowami. O kosmicznej metaforze narodzin i o tym, jak z cudu poczęcia uczynić opowieść pełną wyobraźni, bez infantylizacji i bez uproszczeń.
Sporo miejsca poświęciłyśmy również niedawnemu wyjazdowi Dagmary do Rzymu, gdzie promowała książkę wśród polskich dzieci uczących się w katolickiej szkole. Pytałam o warsztaty, podczas których wspólnie tworzyli nową bajkę, o reakcje dzieci, o odbiór książki poza granicami Polski. Z relacji autorki wynikało jasno, że Franek z Owczej Góry przemawia językiem uniwersalnym. Jest to język czułości, bliskości i tęsknoty za domem.
W rozmowie wybrzmiał też ważny wątek dotyczący adresatów tej książki. Dagmara Kacperowska mówiła o niej jako o opowieści dla przyszłych rodziców, a zatem tych, którzy uczą się oswajać niepokój, zachwyt i oczekiwanie. Ja dostrzegam w niej również ogromny potencjał bajkoterapeutyczny. To książka, która może pomóc dzieciom przygotować się na pojawienie się rodzeństwa - oswoić zmianę, nazwać emocje i zrozumieć, że nowy człowiek w rodzinie nie odbiera miłości, lecz ją pomnaża. Dzięki subtelnej metaforze kosmicznej podróży historia Franka może stać się dla najmłodszych bezpiecznym przewodnikiem po świecie nowych uczuć i rodzinnych przemian.
W imieniu autorki dziękuję za obecność pisarzom i poetom: Dawidowi Jungowi oraz Krzysztofowi Szymoniakowi, których obecność była dla nas ważnym gestem wsparcia i literackiej solidarności.
Wieczór zakończył się piękną wiadomością: Dagmara Kacperowska planuje jeszcze w tym roku napisać sequel. Została także zaproszona na kolejne spotkanie autorskie dl Gniezna, które w przyszłym roku odbędzie się w Katolickiej Szkole Podstawowej „Rodzice-Dzieciom”.
Irmina Kosmala

Dziewczyny rozmawiają, a Franio ma odlot...

Kiedy chcesz zdobywać Kijów, ale najpierw musisz skończyć rozdział...
Pierwszy król Polski. Pierwszy fan Franka :-)
