Niezwyczajna. Porywająca opowieść o życiu i miłości bł. Natalii Tułasiewicz

Natalia Tułasiewicz-Wala z Fundacji im. bł. Natalii Tułasiewicz (Gniezno, 04.05.2026)
Kiedy rozmawiam z młodzieżą o wyniesionych na ołtarze – nawet w murach mojej szkoły im. Prymasa Tysiąclecia – w ich wyobraźni często maluje się chłodny obraz marmurowych figur, całkowicie obcych naszym ziemskim dylematom. Poniedziałkowe spotkanie (4 maja) w Wielkopolskim Samorządowym Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Gnieźnie udowodniło, jak bardzo jest to złudne. Cokoły zburzyła pani Natalia Tułasiewicz-Wala z Fundacji im. bł. Natalii Tułasiewicz, serwując słuchaczom prelekcję tak fascynującą, że na nowo tchnęła w hagiografię krew i tętno prawdziwego życia.
Nie potrzeba tłumów, by dotknąć wielkiej historii. Choć na poniedziałkowe spotkanie przybyło samo dojrzałe audytorium, bez udziału uczniów, to ci, którzy zdecydowali się przyjść, otrzymali coś wyjątkowego. Zamiast masowego wykładu doświadczyliśmy prawdziwie kameralnego spotkania, na którym prelegentka z ogromnym zaangażowaniem odmalowała przed nami fascynujący portret kobiety.
Z opowieści wyłonił się obraz nauczycielki, o jakiej marzy każdy uczeń. Błogosławiona Natalia nie była surową belferską postacią. Jej praca w szkole była prawdziwym powołaniem. Posiadała niezwykłą charyzmę. Potrafiła zarazić młodzież miłością do literatury, sztuki i piękna. Lekcje często wzbogacała grą na skrzypcach. Była kobietą wykształconą, bywającą w teatrach i kinach, kochającą podróże i górskie wędrówki. To właśnie ta niesamowita radość życia sprawiała, że ludzie lgnęli do niej, szukając w niej przewodniczki i przyjaciółki.
Poruszającym momentem prelekcji była opowieść o życiu uczuciowym Natalii. Prelegentka z wielkim wyczuciem opowiedziała o jej wielkiej, głębokiej miłości do Janka. Byli ze sobą związani przez osiem lat, snując plany na przyszłość i wymieniając ze sobą setki listów. Jednak po długich wewnętrznych zmaganiach i duchowych poszukiwaniach, Natalia podjęła niezwykle trudną decyzję o rozstaniu. Zrozumiała, że jej serce i powołanie domagają się czegoś innego – całkowitego oddania się Bogu i służbie drugiemu człowiekowi w świecie, co wykluczało założenie tradycyjnej rodziny. Nie był to akt odrzucenia miłości, lecz wyboru innej, jeszcze bardziej wymagającej drogi.
Kiedy wybuchła II wojna światowa, Natalia nie potrafiła bezczynnie czekać. Podjęła się misji wręcz samobójczej. Jako pełnomocnik Rządu Londyńskiego i organizacji „Zachód”, dobrowolnie wyjechała do Hanoweru na roboty przymusowe. Jej celem nie była jednak praca fabryczna, ale tajna misja duszpasterska i oświatowa wśród polskich robotników.
Zdemaskowana przez gestapo, przeszła przez brutalne śledztwo i trafiła do obozu koncentracyjnego w Ravensbrück. Nawet tam, w miejscu, które było piekłem na ziemi, organizowała tajne nauczanie i podnosiła współwięźniarki na duchu. Zginęła w komorze gazowej w marcu 1945 roku, na krótko przed wyzwoleniem obozu. Została beatyfikowana przez Jana Pawła II w 1999 roku w gronie 108 męczenników II wojny światowej.
Spotkanie w Gnieźnie zakończyło się głęboką refleksją nad cytatem, który widniał na plakatach promujących wydarzenie:
Chcę nieść Chrystusa, który obrał serce moje za mieszkanie dla siebie, chcę Go nieść wszystkim ludziom, spotkanym na ulicach, w urzędach, w sklepach, w restauracjach, kinach, wszędzie!
Co ważne, opowieść o błogosławionej Natalii będzie miała swój dalszy ciąg w naszym mieście. Zapowiedziano bowiem pokaz filmu poświęconego jej życiu. Już teraz z niecierpliwością czekamy na moment, gdy będziemy mogli go wspólnie obejrzeć w Gnieźnie, by ponownie spotkać się z tą niezwykłą kobietą, tym razem na wielkim ekranie.
Irmina Kosmala



Urszula Romanowska i Natalia Tułasiewicz-Wala
