Ta wstrętna Osiecka...

Agnieszka_Osiecka_Polish_writer.jpg


Powiedziałam, że nie umiem zdradzić - umiałam.

 Powiedziałam, że chcę się poprawić - nie chciałam.

                                        Agnieszka Osiecka

 

Dziś na kanale TVP 1 zostanie wyemitowany trzynasty, ostatni odcinek serialu biograficznego w reżyserii Roberta Glińskiego i Michała Rosy, przybliżający sylwetkę jednej z najsłynniejszych polskich "tekściarek" dwudziestego wieku.
Z "Osieckiej" przeziera sylwetka niezależnej kobiety, uparcie trzymającej się swej artystycznej drogi. Kobiety poszukującej artystów, którzy potrafiliby wyśpiewać spisane przez nią piosenki (a stworzyła ich blisko dwa tysiące!).

Z tej zajmująco zobrazowanej opowieści z każdym następnym odcinkiem kładzie się na postaci niczym "ostry cień" rewers pisarki. Widzimy, jak nie bacząc na dobro innych, rzuca się w ramiona żonatemu mężczyźnie (Jeremi Przybora), spontanicznie decyduje się na wyjście za mąż (Wojciech Frykowski), by po pół roku rozstać się z reżyserem, czy też przeistacza się w kochankę (rodzaj "bluszczu"), uwieszoną na młodszym od siebie o piętnaście lat Zbigniewie Menzlu i nieustannie zabiegającą o jego atencję. W jednej z książek biograficznych wyczytałam, że Osiecka podarowała mu nowe mieszkanie, do którego ten nigdy nie dał jej kluczy. Motyw ów podejmują również reżyserzy "Osieckiej".

Kim była ta niezwykła, energiczna kobieta, bojąca się więzienia, a jednak pisząca listy do generała w sprawie wypuszczenia na wolność internowanych kolegów? Kim była kobieta, która za Adama Michnika zgadzała się przez rok przesiedzieć w więzieniu i zapłacić milion złotych za jego uwolnienie?

Czytaj więcej...

Domknęliśmy kolejne koło czasu - Katarzyna Kuroczka

Kopiec Wyzwolenia 006.JPG

(fot. Katarzyna Kuroczka)

Domknęliśmy kolejne koło czasu. Tym razem wydaje się nam, że to pierścień samotny, niepasujący do reszty oczek w łańcuchu dziejów. Jakieś potknięcie w historii. Zgrzyt w muzyce sfer.

Cokolwiek by nie napisać o 2020 roku, będzie trąciło banałem. Cóż bowiem można powiedzieć wobec śmierci blisko 2 milionów ludzi, większej lub mniejszej traumy ponad 82 milionów osób, których dosięgła strzała koronawirusa, niepewności jutra niespełna 8 miliardów, utraty pracy, rozpadu rodzin, wzrostu przemocy domowej, odcięcia całego pokolenia od możliwości normalnej nauki i kontaktów rówieśniczych, zniszczenia relacji międzyludzkich, kryzysu bliskości nawet w rodzinnym kręgu, zamaskowania lub wręcz zamurowania we własnym wnętrzu każdego z nas z osobna?... Można tylko zamilknąć. Każde bowiem słowo wydaje się puste i właściwie nikomu niepotrzebne.

Czytaj więcej...

Kultura i miłość w czasach zarazy

Drodzy Czytelnicy naszego portalu,

 

W związku z zamknięciem lokali gastronomicznych, ruszyły akcje – jak nasza w Gnieźnie – wspierające zakupy dań „na wynos”. Dzięki temu jest szansa, że gastronomia wstanie z kolan po zimie.

A co z kulturą?

Czytaj więcej...

PAŁAC w DOBREJ - Jan Szczurek

Pałac w Dobrej  staw.jpg

„Wielce interesująca to kraina, ten Śląsk” - te słowa wypowiedział Johann Wolfgang von Goethe w 1790 roku, kiedy przemierzał Śląsk. Obecnie wielu nadałoby tej wypowiedzi różne konteksty. Ubierzmy ją w taki, że to kraina zamków, pałaców
i dworków. Na samym Śląsku Opolskim jest ich prawie dwieście. Część z nich jest wizytówką regionu i stanowią obowiązkowy punkt zwiedzania przez turystów. Jednak są takie, które można było nazywać „trwałymi ruinami”. Czas przeszły jest uzasadniony, bo wiele z nich wstaje właśnie z kolan.

Czytaj więcej...

Z tej i z tamtej strony Olzy - Krzysztof Szymoniak

Jak 2019.JPG

(Po lekturze książki „Jak stelak z werbusem. Listy o Śląsku Cieszyńskim”)

Czytaj więcej...

Śląsk jako przestrzeń podróży - Katarzyna Bereta

Podróż leży w naturze człowieka. Gdy zwrócimy się w stronę początków ludzkości, staniemy twarzą w twarz z homo peregrinus, który przemierzał połacie lądu w poszukiwaniu pokarmu. Wraz z nim wędrował cały jego świat, także bóstwa − dobre i złe duchy, a przestrzeń wokół stawała się Templum Salomoni, jak pisze Henryk Waniek w eseju pod tym samym tytułem (por. Opis podróży mistycznej z Oświęcimia do Zgorzelca 1257-1957). Wędrówka jest zatem ludzkim przeznaczeniem, gdyż człowiek stale jest wewnętrznie stymulowany do poszukiwań i zmian. Jako istota rozumna w końcu dostrzega ograniczoność zasobów miejsca, w którym się zatrzymał; jako rzeczywista czy życzeniowa korona stworzenia zaczyna odczuwać potrzebę eksploracji niezdobytych dotąd rubieży, nadawania im własnych imion i zatykania na szczytach, jeśli nie flag, to przynajmniej maczug.

Czytaj więcej...