Redakcja „Kuźni Literackiej” prezentuje dwa wiersze poznańskiej poetki Teresy Tomsi – uhonorowanej Nagrodą Literacką Czterech Kolumn w 2026 roku przez Kapitułę z Wrocławia – z odniesieniem do historii i Czerwca”56. Obecnie jest to również Rok Józefa Czapskiego, którego obrazowi „Magie rouge” autorka poświęca swój poemat.
Teresa Tomsia
Prześwit
Ulice Poznania dziś biało-czerwone dla pamięci Czerwca'56 –
przed murami Cegielskiego słychać apel poległych, tablica
z brązu dla Romka Strzałkowskiego lśni w porannym słońcu.
Jedziemy na górczyński cmentarz, by pożegnać koleżankę
ze szkoły muzycznej – to już ten przedział: zaczynają się
marsze żałobne, podawanie czarno-białych fotografii z rąk
do rąk. – Tak, tak, na płuca, jak u romantycznych geniuszy –
oczywiście dotkliwość współczesna, traktowana chemią
zamiast upuszczania krwi na batystową chustkę.
Próbujemy naprędce przypomnieć, jaki repertuar
wybrała na ostatni koncert, których nut nie udało się
odczytać do końca i kogo zabrakło w drzwiach,
gdy wreszcie rozległy się brawa. A przecież wkrótce
nadeszła, bo każdy z nas staje się kiedyś jej rówieśnikiem
i gra, jak mu zagra, nie bacząc na wskazówki Mistrza.
Każdy z nas w końcu dorasta do mistrzostwa
w pytaniach o sens odchodzenia, gdy usłyszy pierwsze
takty sonaty Chopina w kondukcie pogrzebowym
z głośnika niesionego przez ministranta, który człapie
w za dużych butach tuż za księdzem, a jego pochylone
plecy przesłaniają niebieski prześwit.
Poznań, 28 czerwca 2016 roku
Wiersz pochodzi z tomiku Kobieta w kaplicy (Biblioteka „Toposu”, 2016)
Z pamięcią o Stefanii Wittbrot z Polanowa
(14 I 1939, Wojtkowa k. Przemyśla – 9 VI 2008, Brema)

Przystanek w podróży © T. Tomsia
Maciej Zielenow
- Dowódca - Oddziału Gniezno - Związku Strzeleckiego "Strzelec" RP
- Ambasador Polskiego Czarnego Krzyża
- Patronat Fundacji na rzecz Ochrony Dziedzictwa Narodowego "Vita Memoriae"
- Kawaler Orderu św. Stanisława
Nad kartką
Irenie Knapik-Machnowskiej –
na wędrowanie od słowa ku Słowu
życie nie jest polem bitwy
z góry przegranej – wciąż
masz szansę być kolorowym
motylem wygrywać upragnione
gesty ocalać w metaforze
chwile zapomniane
kładę tu kilka strof na pamiątkę –
z przyjaźnią żebyś mogła wybierać
jedynie te słowa jakich wcześniej
nie zdołałaś pojąć czy przygarnąć –
niech ukołyszą smutki melodią
w samotniczym trwaniu
nad kartką która przyjmuje
najcichsze wyznanie
otworzą oczy na to co nieosiągalne
w ostatnim uścisku gdy świat
przymyka bramę – żaden
z obrazów w pozłoconej ramie
nie staje się osłoną
gdy ciemność podaje ramię
Belka na ramieniu
Spotkajmy się znów pod adresem
godnego imienia, w progu otwartości
na inne, na więcej dobra niż przeczuwamy,
że jest – na wszystko, czego nie mogliśmy
poznać, choć krążyliśmy w pobliżu,
jednak ton rozmowy pozostaje przyjazny
i przyglądamy się sobie bez uprzedzenia,
z uwagą – światło dnia przychodzi nam
z pomocą, abyśmy zdołali przebyć drogę
niepoznaną i usłyszeć głos wiary
w możliwość wzajemnego zrozumienia.
Objaśniajmy różne spojrzenia na to,
co jest, co było – z nadzieją, że usłyszymy
czysty głos idący z wnętrza – i że zostanie
przyjęte to, co niesiemy w darze –
rozpoznawajmy balast obciążający barki,
targający sumienie, gdy dostrzeżemy
granicę w oku drugiego człowieka.
Podążajmy za Słowem, nieśmy cierpliwie
słowo dnia powszedniego – naszą belkę
na ramieniu – wołając jak ślepiec
nieustannie: Jezusie synu Dawida
ulituj się nade mną!
Wiersze pochodzą z nowego tomiku Teresy Tomsi, który wkrótce się ukaże:
W jasności otwartego zdania (Fundacja SUSEIA, Kraków 2026)




